Einzelnen Beitrag anzeigen
Alt 15.03.2003, 19:17   #491
beti
Gast
 
Beiträge: n/a
Duzo slyszalam o Herbercie Gronemeyerze poniewaz zarowno najukochansza dla mnie osoba na ziemi mieszka w Niemczech jak i moi przyjaciele,rodzina.Podeszlam do jego utworow b.sceptycznie(jak do wszystkich-z calym szacunkiem-niemieckich kawalkow)bo uwazam Wasz jezyk za "piekny inaczej".Uwazalam ze zapewne sprawdza sie swietnie w innych dziedzinach zycia ale na pewno nie w piosenkach. Jakze sie mylilam!moze wplynal na moja opinie fakt,ze moje"szczescie"bardzo lubi ta piosenke...nie wiem!ale jestem pewna,ze to piosenka z dusza!to piosenka nie o przelotnym uczuciu potocznie tylko nazwanym miloscia ale o prawdziwym,Boskim,wznioslym i pieknym uczuciu meza do zony.Sama melodia wprawia mnie we wspanialy stan przypominajacy o tym,ze zycie dla kogos,z kims jest piekniejsze i wspanialsze.Teraz chyba ta piosenka znaczy dla mnie o wiele wiecej niz dla mojego "Serduszka"-on pewnie o tym nie wie...ale piosenka ta zmienila moj pielegnowany od ponad 20lat poglad ze Niemcy i jezyk niemiecki do spiewania sie nie nadaje.
  Mit Zitat antworten